Gdyby Gwiazdowski przyszedł do mnie po pół miliona

Lubię Roberta Gwiazdowskiego. Kilka razy nawet sobie dyskutowaliśmy przy mniejszym lub większym kawałku zacnej mięsiny. Lubię też jego felietony… zawsze pełne ciekawych porównań i – zakładam – bardzo przekonujące dla czytelników. Niestety, czasem próby wyjaśniania gospodarki na tzw. chłopski rozum niosą ze sobą to ryzyko, że można trafić kulą w płot… – pisze Bartosz Pawłowski, Chief Investment Officer Bankowości Prywatnej w mBanku.